Obniżony raiting- dlaczego tak późno?

W niezliczonych komentarzach dotyczących globalnych kłopotów gospodarczych, dominuje
usilne poszukiwanie takich opisów rzeczywistości (przyczyny kryzysu, propozycje jego opanowania itd.),w których głównym winowajcą jest: rynek, neoliberalni dogmatycy, spekulanci, a ostatnio agencje raitingowe.
Obniżka rajtingu S.Z do AA+, to zdaniem jednego z noblistów „hucpa”; a reakcje rynków to nic innego, jak panika; w ogóle rynki reagują histerycznie powodowane nie racjonalną analizą posiadanych informacji (od teorii o rynkach doskonale poinformowanych, doszliśmy do kontr teorii o rynkach notorycznie niedoinformowanych, wprowadzanych w błąd itd., itp.), ale stadnym instynktem bezmyślnych zwierzątek (cokolwiek by to miało znaczyć, bo ucieczka np. stada owiec przed wilkiem, choć wygląda na chaotyczną, ma wszak spory element racjonalności; jej celem jest utrudnienie wilkowi realizacji celu i minimalizacja strat).
Niewielu komentatorów ekonomicznych chce pytać, czy istnieją fundamentalne powody, dla których powołane do tego agencje, wysyłają rynkom i zadłużonym rządom ostrzegawcze sygnały. 

Czytaj dalej Obniżony raiting- dlaczego tak późno?

Polska niekatolicka z definicji

Polska nie była, nie jest i nigdy nie będzie krajem katolickim. Jest państwem, w którym większość, dzisiaj, deklaruje katolicyzm. Utożsamienie polskości z katolicyzmem jest niczym nieuzasadnioną, kompletnie ahistoryczną pretensją „prawdziwych Polaków”. Czas odkłamać kilka pojęć, które zawdzięczamy polskim nacjonalistom; takich jak zbitka „Polak-katolik” i przyjrzeć się głoszonym półprawdom o historii Kościoła w Polsce.

Czytaj dalej Polska niekatolicka z definicji

A jednak Rzeczpospolita

Nie chcę żyć w Stanach Zjednoczonych Europy. Nie przyjmuję do wiadomości, że Polska (która przez większą część swojej historii nie była państwem „narodowym”) miałaby być czymś na kształt Landu w „zdenacjonalizowanej” i zunifikowanej „do reszty” Europie (ktoś naprawdę wierzy, że np. Francja mogłaby takim Landem być?). Nie zgadzam się z bez alternatywnym światem wyobrażeń, zwolenników tez Sikorskiego: wiem, że Europejczycy mogą współpracować i żyć w pokoju nie tylko bez Państwa Europa, ale i wspólnej waluty oraz Unii Europejskiej (bo robili to już w ramach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej).

Czytaj dalej A jednak Rzeczpospolita

W ciemności

Dużo się pisze i mówi o nowym filmie Agnieszki Holland.
Na pierwszym planie „Oskar” oczywiście; jak mantra wracające dyskusje o stereotypach, nierozliczonych winach, kompleksach i antysemityzmie w ogóle. Wszyscy okopani na swoich pozycjach, zacięci w sądach, poranieni i gotowi do zadawania ciosów; jak to w Polsce. Tytuł filmu można by rozciągnąć na całokształt; smutne.

Czytaj dalej W ciemności

O mnie

Urodziłem się w Krakowie, ale to kompletnie bez znaczenia; ślepy traf i krótki czas pobytu. Mieszkam od osiemnastu lat w Łodzi; też przypadek (chyba bym wolał Melbourne, bo ciepło). A wychowałem się w Niechcicach pod Piotrkowem Trybunalskim i siebie jakim jestem Niechcicom właśnie zawdzięczam. Wiejskiej ciszy jednak nie lubię dłużej niż dzień, może dwa; sformatowano mnie do życia w mieście. Z wykształcenia jestem historykiem (wcześniej matematyczno-fizyczna; później m.in. studia podyplomowe z zarządzania w samorządzie terytorialnym); ale nie dlatego, że chciałem, tylko za głupi byłem na cybernetykę; a może tylko leniwy. Nie wzięli mnie do kontrwywiadu, do którego w latach 90-tych ubiegłego wieku szli wszyscy inteligentni mężczyźni („niska skłonność do podporządkowania się”) i jakoś tak wyszło, że zostałem belfrem; co nie oznacza, że byłem belfrem złym i że mi się nie podobało. Bywałem też malarzem pokojowym, przedstawicielem handlowym i nianią; dobrze jest robić rzeczy różne; moim zdaniem, bo ścieżka kariery twierdzi, że źle.

 

Czytaj dalej O mnie